Poezja

Leopold Staff

W PRZEDEDNIU - LEOPOLD STAFF


@)-->-->--Usta twoje, dziewczyno, całowań
łakome,
Śnią dziwy, co się własną trwożliwością
płoszą...
Obietnicy ust męskich jeszcze
nieświadome -
Czują, że jest im tajne coś, co jest rozkoszą...

Drżą tęsknotą za czarą słodyczy
nieznanych,
Roztapiając swą bladość w krwi wrącej
rumieńcu;
Żary pragnienia gaszą na ustach

Bo im zakwitł jeszcze sen
o oblubieńcu.

Lecz nim twe usta, ogniem pożądań
bezradne,
Zwyciężone pragnieniem rozkoszy
potężnym,
W nieprzytomnym szukaniu mdlejące,
bezwładne,
Tkną ust mych całowaniem
pierwszym, niedołężnym:

Chcę jak najdłużej patrzeć, jak się
nasze obie
Dusze zmagają, liliom twym kradnąc
biel skrycie...
Bowiem to najpiękniejsze, co znikome
w tobie,
A większą mi rozkoszą podróż niż
przybycie!
@)-->-->--